[Prosimy o nadsyłanie pytań w sprawach imigracyjnych na adres biura Pani Marii Krajewskiej, listownie: Maria Krajewska, CONSULTOR INC., Suite 2500, 1 Dundas St. West, Toronto, ON, M5G 1Z3; faksem: (647) 723-0522; lub e-mailem: maria@krajewska.com].
CZY NIELEGALNIE PRACUJĄCY W KANADZIE MAJĄ SZANSE NA ZALEGALIZOWANIE SWOJEGO STATUSU W KANADZIE?
Problem osób nielegalnie przebywających w Kanadzie (i nielegalnie pracujących) istnieje od lat. Wiele razy pojawiały się głosy, że coś w tej sprawie trzeba zrobić. Kanadyjski Urząd Imigracyjny nie był jednak skłonny do żadnych kompromisów w tej sprawie. Do tej pory nie było żadnego programu adresowanego do nielegalnie pracujących w Kanadzie, który by w jakiś sposób próbował zalegalizować ich pobyt, pod warunkiem że pracują i płacą podatki.
Coś w tej sprawie zaczyna się jednak zmieniać. Od kilku dni dochodzą do mnie sygnały z Urzędu Imigracyjnego, że urzędnicy pracują nad jakimś ważnym, priorytetowym projektem. Inne sprawy są odkładane na bok. Nie chcę tutaj niczego spekulować, ale i w prasie pojawia się coraz więcej informacji i nacisków, żeby spróbować rozwiązać problem nielegalnych pracowników.
Co więcej, w ostatnim tygodniu rzecznik prasowy ministra Imigracji przyznał niespodziewanie, że dla ministra sprawa nielegalnych pracowników jest sprawą priorytetową i że jego urząd pracuje nad jednorazowym planem rozwiązania problemu nielegalnych pracowników. Nie powiedział niestety, kiedy ten plan zostanie ogłoszony. Wygląda jednak na to, że coś się ruszyło w tej sprawie i niewykluczone, że w najbliższych tygodniach albo miesiącach możemy spodziewać się dobrych wiadomości dla osób pracujących w Kanadzie nielegalnie. Niewątpliwie na zainteresowanie ministra Imigracji tą sprawą mają wpływ presje wywierane przez różne instytucje i osoby. Trzeba podkreślić, że Kongres Polonii Kanadyjskiej również wystąpił z inicjatywą w tej sprawie do ministra Imigracji i zaproponował nawet własne rozwiązania problemu nielegalnych pracowników. W ostatnich dniach nawet mer Toronto, David Miller, poparł projekt jedego z radnych, który chce wywrzeć dodatkową presję na Ottawę, żeby zajęła się tym problemem, i żeby pozwoliła wielu robotnikom wyjść „z ukrycia” i otrzymać pozwolenia na pracę.
Trzeba podkreślić, że od lat Greater Toronto Home Builders Association podkreśla, że na rynku jest brak wykwalifikowanych robotników, i że potrzeba ich więcej, a nie mniej. W chwili obecnej 20 tysięcy domów zostało kupionych, ale jeszcze nie zbudowanych, bo nie ma ich komu budować. Nawet nowy budynek Wydziału Farmacji na Uniwersytecie Torontońskim, duma uniwersytetu, zostanie oddany z 4-miesięcznych opóźnieniem, bo były opóźnienia na budownie wynikające po prostu z braku pracowników.
Z drugiej strony wiele wykwalifikowanych pracowników jest deportowanych z Kanady po wygaśnięciu ich pozwolenia na pracę, pomimo że mają pracę i płacą podatki. Ich pracodawcy potrzebują ich, bo są wykwalifikowani i chętni do pracy. Udzielają się w swoim środowisku, mają kupione mieszkania. Wydaje się więc, że sprawa jest prosta, skoro ktoś ma pracę i płaci podatki, nie bierze żadnych zasiłków powinien mieć możliwość zostanie w Kanadzie. W dodatku wiele osób ma już dzieci, które urodziły się w Kanadzie i tutaj chodzą do szkół. Takie osoby nie mają jednak pobytu stałego w Kanadzie i po wygaśnięciu pozwolenia na pracę są zmuszone do opuszczenia Kanady.
Nowa inicjatywa ministra, jeśli rzeczywiście wejdzie w życie, może znacząco zmienić tą sytuacje. Jest na czym się wzorować. Spójrzmy chociażby na przykład Hiszpanii. Kraj ten z jednej strony ma dosyć restrykcyjny system imigracyjny, z elektronicznymi barierami wzdłuż wybrzeża, umowami dwu-stronnymi które zakładają, że osoby, którym odmówiono pozwolenia na pobyt, są bardzo sprawnie i szybko deportowane do swoich krajów. Z drugiej strony w Hiszpanii istnieje duże zapotrzebowanie na robotników w budownictwie i rolnictwie. Rząd zaoferował więc legalny pobyt wszystkim osobom, które nie mają skazań karnych i które mają ofertę pracy na przynajmniej 6 miesięcy.
Ocenia się, że w samym Toronto jest około 10 tysięcy osób, które pracują na budowach lub restauracjach, nie mając pozwolenia na pracę, ani stałego pobytu. Wiele osób postuluje, żeby osoby bez pozwolenia na pracę, ale pracujące na przykład w budownictwie, bez skazań karnych, mogły się ujawnić i dostać specjalne pozwolenie na pracę, które pozwoli im przebywać w Kanadzie legalnie. Będzie to też z korzyścią dla rządu, gdyż takie osoby będą płacić podatki, rząd też będzie miał nad nimi większą kontrolę, a to w dobie walki z terroryzmem też ma duże znaczenie.
Czas pokaże, jaka będzie decyzja ministra Imigracji w tej sprawie.
Maria Krajewska
Doradca Imigracyjny
Członek Stowarzyszenia Kanadyjskich Konsultantów Imigracyjnych
Numer licencji MO41425
Tel. (416) 545-1777
e-mail: maria@krajewska.com
www.krajewska.com