[Prosimy o nadsyłanie pytań w sprawach imigracyjnych na adres biura Pani Marii Krajewskiej, listownie: Maria Krajewska, CONSULTOR INC., 120 Carlton Street, Suite 206, Toronto, ON, M5A 4K2; faksem: (647) 723-0522; lub e-mailem: maria@krajewska.com].
PYTANIA DO KONSULTANTA IMIGRACYJNEGO
Zawsze zachęcam do zadawania pytań konsultantowi imigracyjnemu, bo tylko w taki sposób można uniknąc błędów i związanych z tym konsekwencji. Mogę oczywiście przestrzegać przez najczęstszymi wpadkami na łamach prasy, ale każda sprawa jest inna, poza tym cały czas pojawiają się klienci z gdzieś tam zasłyszanymi informacjami, które mówiąc delikatnie mijają się z prawdą. Dobrze, kiedy przynajmniej ktoś się zapyta, wtedy mogę wyjaśnić szczegóły, albo po prostu wyprowadzić kogoś z błędu. Taką sytację miałam przed Świętami. Dostałam następujący e-mail:
„Szanowna Pani Mario, Mieszkamy z mezem w Polsce, od krewnej mieszkajacej na stale w Kanadzie otrzymalismy wiadomosc o mozliwosci podjecia pracy w prowincji kanadyjskiej Alberta - przy wydobyciu ropy, a takze przy budowie osiedli domow dla pracownikow (praca dla budowlancow, elektrykow i innych fachowcow). Podobno Polacy dostali zielone swiatlo od rzadu Kanady i maja pierwszenstwo skladania podan (...).”
Większość z nas, mieszkających w Kanadzie, wie, że wszystkie grupy etniczne są (albo przynajmniej powinny być) traktowane jednakowo względem prawa. Żadna grupa nie może liczyć na jakieś specjalne traktowanie (choć pewnie można by dyskutować, czy np. Indianie poprzez niektóre ze swoich przywilejów nie są traktowani trochę inaczej). Podobnie jest z prawem imigracyjnym. Nie jest tak i nie może być tak, że Polacy mają jakieś zielone światlo, a inne narodowości czekają, aż się obsłuży Polaków. Nie wiem, kto takie informacje rozpowszechnia, ale niewątpliwie różne legendy krążą wśród osób niezorientowanych w temacie.
To wszystko działa też w drugą stronę. Polacy są tak samo traktowani względem prawa jak wszystkie inne narodowości. Czasami jednak słyszę narzekania, że Polacy do Kanady nie mogą przyjechać, a tyle osób przyjeżdża na przykład z Azji. Ale przecież zasady są takie same dla wszystkich. Jeśli jednak pytam się tych osób, czy znają angielski lub francuski (a to jest podstawowym warunkiem w większości programów imigracyjnych), to jaką słyszę odpowiedź? Przeważnie „no nie”. A te osoby z Azji często od urodzenia posługują się językiem angielskim, więc nie mają problemów z potwierdzeniem znajomości angielskiego odpowiednim egzaminem.
Wracając do e-maila, jeśli ktoś pyta, to mogę wtedy wyjaśnić, jakie są aktualne wymagania na te wyżej wymienione programy. Czasami mogę zaproponować inny program, bo znam wszystkie, jakie obowiązują w Kanadzie, i akurat ten jeden wybrany przez klienta nie musi być najlepszy.
Gorzej jest wtedy, kiedy ludzie nie pytają, tylko samemu kombinują licząc, że a nuż się uda. Może urzędnik się nie zorientuje, nie zauważy, itd. Przykład? Oto e-mail, który też dostałam przed Świętami:
„Witam. Zwracam sie do pani z uprzejma prosba rozpatrzenia mojej sytuacji i podania
ewentualnej drogi pomocy w tym przypadku . Otoz 2 dni temu ubiegalem sie
wraz z bratem o wize turystyczna do kanady w ambasadzie Kanadyjskiej w
Warszawie . Niestety dostalismy odmowe wizy turystycznej . Spowodowane to
bylo przedstawieniem przeze mnie i brata nielegalnego zaswiadczenia o pracy
w Polsce. Wyniklo to z naszej glupoty , ale czy jest jakas szansa na
otrzymanie wizy w tej sytuacji. Otrzymalismy wraz paszportem papier odmowy
wizy oraz podczas rozmowy, urzednik zagrozil ,iz wystapi do rzadu
kanadyjskiego o wniesienie kilkuletniego zakazu przyjazdu do kanady dla mnie
i mojego brata (...).”
No cóż, o podawaniu fałszywych informacji pisałam już wiele razy. Konsekwencje są poważne, za tzw. misrepresentation dana osoba może mieć zakaz ubiegania się o przyjazd do Kanady na rok lub dłużej. To są poważne sprawy, które niekiedy są przez pracowników Ambasady Kanadyjskiej w Warszawie kierowane do polskiej prokuratury. Ludzie w ogóle nie zdają sobie sprawy z konsekwencji swoich działań. A można trzeba było się zapytać fachowca, czy zaświadczenie z pracy będzie niezbędne, może wystarczyły by inne dokumenty. Może należało po prostu poczekać z przyjazdem do Kanady i poszukać wpierw pracy. Czy nie lepiej jest poczekać parę tygodni lub miesięcy, niż mieć przekreślony przyjazd do Kanady na lata?
Maria Krajewska
Doradca Imigracyjny
Członek Stowarzyszenia Kanadyjskich Konsultantów Imigracyjnych
(Canadian Society of Immigration Consultants, http://www.csic-scci.ca/)
Numer licencji MO41425, Full Member
Tel. (416) 545-1777
e-mail: maria@krajewska.com
www.krajewska.com